sobota, 31 grudnia 2011

Małe podsumowanie.

Koniec roku skłania do różnego rodzaju podsumowań. Chcę podsumować rok 2011 pod względem czytelniczym.


Udało mi się przeczytać 78 książek , natomiast 5 mam w trakcie czytania. Może nie jest to wynik imponujący-ale ja i tak jestem zadowolona. Nigdy wcześniej nie prowadziłam tego rodzaju statystyk. Dlatego nie wiem czy w poprzednich latach było więcej czy mniej. Przynajmniej za rok będę miała jakieś porównanie. :)
Jestem trochę zła , że nie udało mi się przeczytać zaplanowanej liczby książek. Niestety miało na to wpływ wiele niezależnych ode mnie czynników -praca,przeprowadzki,kłopoty różnego rodzaju.... Może za rok uda mi się zrealizować plany czytelnicze w 100%. Zresztą to przecież nie o liczby chodzi , ale o przyjemność , o fun i magie czytania!!! A to niezmiennie nadal mnie kręci :P


Największy sukces roku 2011- założenie bloga z recenzjami. Jestem z tego bardzo dumna. Nosiłam się z tym zamiarem już od dłuższego czasu, ale ciągle brakowało mi odwagi i wiary w swoje siły. Wiem ,że jeszcze wiele mi brakuje do przyzwoitego poziomu... Ale ciągle rozwijam swoje zdolności. Mam nadzieje ,że z czasem będzie tylko lepiej.:) I ,że będziecie nadal mnie odwiedzać:) Troszkę zaniedbałam ostatnio bloga , ale w Nowym Roku ruszam z nowymi recenzjami :P


Nie będzie rankingu najlepszej i najgorszej książki. Zbyt trudno się zdecydować...


W kolejnym wpisie chcę wam przedstawić plany czytelnicze na rok 2012.:)


Kochane Czytelniczki i Czytelnicy życzę wam wszystkiego co najlepsze!!!! Aby pasja czytania nigdy Was nie opuściła :P Udanego Sylwestra!!!

czwartek, 29 grudnia 2011

Smak życia

Po długiej przerwie i niemałych problemach (z dotarciem) zagościła u mnie kolejna książka z akcji Włóczykijka -''Smak życia'' Katarzyny Sarnowskiej.Autorkę miałam już przyjemność ''poznać'' przy okazji lektury tomiku ''I grając ze śmiercią''. Jako,że fanka poezji nie jestem,zastanawiałam się czy proza w wykonaniu Pani Sarnowskiej przypadnie mi do gustu...Musze przyznać iż jestem mile zaskoczona. Książeczka ,choć niewielkich rozmiarów,wywarła na mnie pozytywne wrażenie.W zasadzie to sam widok okładki,już pozytywnie nastraja- dużo zieleni i urocze motylki...


Główna bohaterką powieści jest Kalina-matka Wojtka i żona Maćka.Kobieta jest nauczycielką,która marzy o zawodzie pisarki.Pewnego dnia postanawia zrealizować swoje pragnienia.Zaczyna od wydania swojej własnej powieści,potem che wydać przetłumaczoną książkę.Jednak nie jest to takie łatwe ,jak mogłoby się wydawać.Kalina nie może znaleźć wydawcy,sponsorów,rujnują ją koszty z tym związane.Ciężko jest sprzedać już wydaną książkę.Nawet założenie własnego wydawnictwa nie jest tak proste,jak mogłoby się wydawać...Do tych wszystkich przeciwności losu,dochodzi jeszcze tajemniczy Dżin,który stara się podkopać poczucie własnej wartości i odwagę głównej bohaterki... Muszę przyznać ,że strasznie denerwowała mnie postawa Kaliny.Wystarczyła jedna mała rozmówka z Dżinem-a już wątpiła w swoje zdolności i w swoje marzenia.W końcu jednak powiało optymizmem-Kalinie zaczyna się powodzić i jak sama twierdzi-
''Może o to chodzi,może trzeba od życia wymagać niewiele i cieszyć się z tego co się ma.Może jest łatwiej gdy się sięgnie dna ,bo wtedy każdy nawet najmniejszy sukces cieszy.''*


''Smak życia'' to lekka opowieść o dojrzewaniu do realizacji marzeń.O nie poddawaniu się przeciwnościom losu i podszeptom Dżina siedzącego w naszej głowie.O tym,że jak się chce to można coś w życiu osiągnąć.O tym ,że warto uwierzyć w siebie i w swoje zdolności.To słodko-gorzka historia,która wciąga już od pierwszej strony.


''Smak życia'' pokazuje nam,w ciekawy sposób, kulisy rynku wydawniczego w Polsce.Trudną drogę jaką musi przejść każdy pisarz.Przyznam,że był to bardzo interesujący wątek książki.Szczerze mówiąc to my zwykli czytelnicy nie zdajemy sobie sprawy jak ciężko jest wydać jakakolwiek książkę.I może dzięki tej powieści bardziej docenimy pisarzy i ich pracę.


Bardzo Wam polecam lekturę tej pozycji.


Moja ocena-4/5


*str.131 ''Smak życia'' Katarzyna Sarnowska

środa, 28 grudnia 2011

Czytelnicze wyzwanie.

Dzisiaj chciałabym was zaprosić do czytelniczego wyzwania.Wyzwanie dotyczy książek autorstwa Jodi Picoult orz Nicholasa Sparksa. To jedni z moich ulubionych pisarzy-jak mogłabym się nie przyłączyć??
Autorkami wyzwania są dwie blogerki- Mary oraz Ola123 .Musze przyznać ,że dziewczyny miały świetny pomysł.:)
Tu macie adres bloga z wyzwaniem-Wyciągnięte z półki życie .Warunkiem przystąpienie do akcji jest zrecenzowanie przynajmniej jednej książki lub filmu w ciągu trzech miesięcy. Zapraszam do zabawy:)




Tymczasem z okazji przystąpienia do wyzwania-małe podsumowanie-
na zielono-książki już przeczytane
na niebiesko-do przeczytania w najbliższej przyszłości.


Lista książek

Jodi Picoult:
Songs of the Humpback Whale - 1992
Jak z obrazka (Picture Perfect) - 1995
Deszczowa noc (Mercy) - 1996 - recenzja Klik
Karuzela uczuć (The Pact) - 1998
Jesień cudów (Keeping Faith) - 1999
Świadectwo prawdy (Plain Truth) - 2000
Czarownice z Salem Falls (Salem Falls) - 2001
W imię miłości (Perfect Match) - 2002
Drugie spojrzenie (Second Glance) - 2003
Bez mojej zgody (My Sister's Keeper) - 2004
Zagubiona przeszłość (Vanishing Acts) - 2005
Dziesiąty krąg (The Tenth Circle) - 2006
Dziewiętnaście minut (Nineteen Minutes) - 2007
Przemiana (Change of Heart) - 2008
Krucha jak lód (Handle With Care) - 2009- recenzja Klik
W naszym domu (House Rules) - 2010
Linia życia (Harvesting the heart 1993) - 2011- recenzja Klik
Tam gdzie Ty (Sing You Home )- 2011



Nicholas Sparks:
Pamiętnik (The Notebook) - 1997
List w butelce (Message in a Bottle) - 1998
Jesienna miłość (A Walk to Remember) - 1999
Na ratunek (The Rescue) - 2000 (wyd. pol. w 2001)
Na zakręcie (A Bend in the Road) - 2001
Noce w Rodanthe (Nights in Rodanthe) - 2002
Anioł Stróż (The Guardian) - 2003
Ślub (The Wedding) - 2003
Trzy tygodnie z moim bratem (Three Weeks with my Brother wraz z bratem Micahem Sparksem) - 2004
Prawdziwy cud (True Believer) - 2005
Od pierwszego wejrzenia (At First Sight) - 2005
I wciąż ją kocham (Dear John) - 2006 (wyd. pol. w 2008)
Wybór (The Choice) - 2007
Szczęściarz (The Lucky One) - 2008
Ostatnia piosenka (The Last Song) - 2009
Bezpieczna przystań (Safe Haven) - 2010
Oddam Ci serce (The Best Of Me) - 2011

Listę książek pozwoliłam sobie zapożyczyć z bloga wyzwania.Mam nadzieje,że autorki się na mnie nie pogniewają...:) 
Jak widać twórczość Jodi Picoult jest mi bardziej znana niż powieści autorstwa Nicholasa Sparksa.Dzięki temu wyzwaniu mam zamiar nadrobić braki:)

piątek, 9 grudnia 2011

Lista życzeń...:)

W związku z tym,że niedługo święta , postanowiłam stworzyć liste książek ,które chciałabym dostać na gwiazdkę. Może Mikołaj podczytuje mojego bloga :P



1. ''Cudowne życie Staśka i innych aniołów''- już od dawna mam ją na oku:)







2. ''Bestia''-zaciekawiła mnie ta historia.No i miałabym co zrecenzować dla Syndykatu Zbrodni w Bibliotece :)



3.''Pamiętnik z przyszłości''-bo nie znam twórczości tej pisarki.








4.''Obiecaj mi'' - bo uwielbiam twórczość Evansa.
 
 
 
 
 
 
 
 
 5. ''Złodziejka książek'' - czytałam wiele pozytywnych recenzji tej książki-dlatego postanowiłam ją przeczytać.
 
6.''Przemiana''- bo jodi Picoult jest jedną z moich ulubionych autorek.

7.''Supersmutna i prawdziwa historia miłosna''-jak zwykle przeczytałam ciekawą recenzję i stwierdziłam ,że muszę ją mieć.

8.''Drzwi do piekła'' - wiem ,że premiera dopiero w styczniu..Ale może Mikołaj troszkę zaśpi:P Albo mieszka daleko i będzie się widział ze mną po Świętach:P

9.''Kiedy jedzenie wymaga odwagi''-po prostu muszę to przeczytać!!! Sama przez wiele lat miałam problemy z jedzeniem-dlatego też czytam wszystkie ksiązki na ten temat.
10. ''Papierowa dziewczyna''- uwielbiam książki Musso.
11.''Puszka pandory'' - bo postanowiłam czytać więcej powieści polskich autorów.
12. ''Spójrz mi w oczy''- jakoś ciągnie mnie do tego typu historii.


13.'' To'' - bo kiedyś zaczytywałam się książkami Kinga.Pora poznawać jego twórczość dalej.
14.''Siostra''-słyszałam ,że dobra..
15. 16  17 ''Jutro 2'' ; ''Jutro 3'' ; ''Jutro 4'' - bo mi brakuje tych części:P



18. ''Nałóg jedzenia''- dalej w temacie jedzenia.



19. ''Lato w jagódce''-bo nie znam książek Pani Michalak.A ta wydaje mi się bardzo interesująca.
 20. ''Rok w poziomce'' - jak wyżej.:)


Tak wiec Mikołaju-nie chce w prezencie słodyczy(wiesz,że ciągle się odchudzam),ubrań(bo ciężko trafić w mój gust) ani kosmetyków(bo i tak na półkach stoi ich zbyt wiele). :)
Będę szczęśliwa jeśli któraś z tych książek pojawi się pod choinką.










 

czwartek, 8 grudnia 2011

Wracam z blogowego niebytu.:) Ogłoszenie:)

W skutek wielu zawirowań życiowych i braku stałego dostępu do internetu-musiałam na jakiś czas opuścić blogowy świat. Na szczęście wracam już z tego wygnania:P Stęskniłam się za czytaniem Waszych blogów. No i oczywiście za pisaniem.Teraz mam zamiar zasypać Was zaległymi recenzjami.

OGŁOSZENIE
Zapraszam do kolejnej książkowej wymianki zorganizowanej przez Sabinkę . Zachęcać Was chyba nie muszę:P Zwłaszcza ,że tematem przewodnim jest miłość.
Tutaj jest link do oficjalnego bloga wymiany-  "Z miłością w tle". 
Zapisy trwają  do 26.12.11.








 

wtorek, 13 września 2011

''Doskonały dzień''


wydawnictwo: Sonia Draga
data wydania: 2006 (data przybliżona)
ISBN: 9788375080018
liczba stron: 302
kategoria: Literatura piękna

''Doskonały dzień'' to moje pierwsze spotkanie z Richardem Paulem Evansem.Przyznam,że nie zaliczam go do bardzo udanych.Do przeczytania książki zachęciły mnie pozytywne opinie kilku blogerów.Przeczytałam i nie mogę powiedzieć ,że jestem zachwycona.Mam wrażenie ,że gdzieś już słyszałam ta historie.Czytając książkę utwierdzałam się w przekonaniu,że literatura amerykańska jest łatwa i przewidywalna.Takie urzeczywistnienie Amerikan dream. 

Główny bohater to mężczyzna w średnim wieku ,który od zawsze marzył o karierze pisarza.Poznajemy go w przełomowym momencie życia-właśnie stracił pracę i nie może znaleźć następnej.Wtedy tez postanawia spełnić swoje marzenie.Pisze powieść,znajduje wydawce,rusza w  trasę promującą.Powoli staje się sławny a co za tym idzie spędza w domu coraz mniej czasu.Jego małżeństwo rozpada się-żona czuje się zapomniana i porzucona,dziecko niekochane.Pisarz staje przed ciężkimi wyborami.Musi przewartościować swoje życie.

''Doskonały dzień'' to książka raczej lekka-momentami wzruszająca do łez.Myślę ,że jej przekazem jest to aby nie stracić w życiu tego co najważniejsze.Miłość,rodzina i bliscy-to powinno być dla nas cenne-bez względu na zmiany zachodzące w naszym życiu.
Jednak nie zaliczyłabym książki to pozycji ambitnych.Nawet mimo dość ważnego przekazu.Dlaczego? Bo całość wydaje mi się jakaś taka sztuczna,wręcz plastikowa.Naciągana...

Moja ocena- 2,5 /5


sobota, 10 września 2011

Trochę prywaty...

Ostatnio bardzo wiele dzieje się w moim życiu.Na większość spraw nie miałam wpływu.Jednak ostatnio odzyskuje panowanie nad biegiem wydarzeń.Czekaja mnie ogromne zmiany.... Jeszcze tak niedawno cieszyłam się z nowej pracy-a teraz muszę z niej zrezygnować.Jestem w Warszawie ostatnie 2 tygodnie.Potem czeka mnie przeprowadzka-ponad 400 km na wschód.


Nasuwa się pytanie co dalej?Jeszcze nie wiem. Staram się jakoś pozbierać wszystkie części układanki-mojego życia.Być może wreszcie mi się to uda. Przez najbliższe kilka miesięcy będę szczęśliwa żonką i 'kura domową' :P Moje życie zdecydowanie wyhamuję-ale z tego akurat się ciesze. Będę miała więcej czasu na blogowanie i czytanie książek:) Do tego cieszy mnie fakt bycia 'na swoim'-własne mieszkanie to jest to czego mi brakowało przez ostatnie lata.Wykańczało nas ,psychicznie i fizycznie,ciągłe wynajmowanie.
Do tego planuje intensywne odchudzanie :P Przede mną 10 kg do zrzucenia i walka o piękniejsze ciałko.:P A potem- mamy zamiar postarać się o nowego maleńkiego członka rodziny :)


Zmiany,czekają mnie ogromne zmiany....


Ale się z tego bardzo ciesze.Ostatnie miesiące były dla mnie bardzo ciężkie. Teraz będzie spokojniej.
Do tego wizja większej ilości wolnego czasu=więcej przeczytanych książek.Wreszcie nadrobię zaległości w egzemplarzach recenzenckich i w swojej prywatnej biblioteczce. 


Jestem trochę przerażona tym ogromem zmian....Ale mam nadzieje ,że będzie dobrze:)

niedziela, 4 września 2011

Samotni.pl

''Samotni.pl'' to mała,niepozorna książka.Trafiłam na nią w bibliotece i od razu postanowiłam zabrać do domu.Miała być przerywnikiem pomiędzy ciężkimi tematycznie powieściami.Jednak już po kilku pierwszych stronach lektury okazało się,że porusza niełatwe i bolesne tematy.

Głównym tematem książki jest problem samotności.Zosia,Joanna i Wiktor to główne postacie z powieści.Wszystkich w mniejszym lub większym stopniu dotyka problem samotności.Samotność z wyboru lub przymusu-zarówno jedna jak i druga potrafi zniszczyć życie.

Zosia i Joanna to siostry przyrodnie.Zosia jest nauczycielka w liceum,Asia uczennicą gimnazjum. Po śmierci matki dziewczyny zostają skazane na swoje towarzystwo.Powoli uczą się wspólnego życia i zaprzyjaźniają się ze sobą.
Wiktor jest jednym z wychowanków Zosi.Jego matka wyjechała do Anglii do pracy.Chłopak został sam z babcia.Niestety staruszka poważnie zachorowała-jej leczenie wymagało nakładów finansowych.Wiktor ,aby pomóc babci,wdał się w nieciekawe towarzystwo.Losy głównych bohaterów łączą się ze sobą..

Autorka porusza bardzo trudny i bolesny temat-samotność.Chyba nie ma wśród nas osoby,która choć raz w życiu nie czułaby się samotna.w końcu można tak się czuć nawet w tłumie otaczających nas ludzi...W książce mamy pokazane jak samotność wpływa na życie.Jak zmienia ludzi i ich otoczenie.Jaki ma wpływ na postrzeganie świata i na relacje międzyludzkie.Mimo trudnego tematu powieść ma też optymistyczny akcent.Daje prostą podpowiedź -aby rozwiązać problem samotności czasami wystarczy rozejrzeć się dookoła.Być może gdzieś niedaleko jest ktoś równie samotny,ktoś kto pragnie naszego towarzystwa?

Bardzo spodobała mi się postać Zosi-nauczycielki języka polskiego.Dlaczego?Może dlatego,że nigdy, w swoim życiu nie spotkałam tak zaangażowanego w swoja prace  nauczyciela.Zosia to taka współczesna 'Siłaczka'.Jej uczniowie są dla niej bardzo ważni,troszczy się o nich.Stara się interesować także ich życiem pozaszkolnym.Aż chciałoby się aby takich nauczycieli było więcej w polskich szkołach. A to zdjęcie obok-to drzewka które zawsze pojawiało się w pamiętniku Zosi.Urzekło mnie.

Gorąco polecam tą książkę.Mam wrażenie,że ostatnio na rynku brakuje tego typu powieści.Książka docelowo przeznaczona dla młodszego odbiorcy.Mimo ,że do grona młodzieży nie zaliczam się już od jakiegoś czasu,także i ja odnalazłam w powieści coś dla siebie.
''Samotni.pl'' to moje pierwsze spotkanie z Barbarą Kosmowską.Zaliczam je do bardzo udanych:)

Moja ocena- 4,5 /5

sobota, 3 września 2011

Linia życia - Jodi Picoult

Po długiej przerwie w pisaniu-recenzja kolejnej książki Jodi Picoult.Ostatnio jestem zauroczona powieściami tej autorki.Lubię jej styl pisania oraz kontrowersyjne tematy.I tym razem mnie nie rozczarowała.Nie mogłam się oderwać od książki!!

''Linia życia'' opowiada historie Paige-młodej,uzdolnionej artystycznie dziewczyny.Paige pochodzi z rozbitej rodziny-matka opuściła ja gdy była małą dziewczynką.To wydarzenie miało wpływ na całe późniejsze jej życie.Dziewczyna była wychowywana przez ojca-nie miała kobiecego wzoru do naśladowania.Nie dogadywała się z ojcem.Dodatkowo przytrafiła jej się 'wpadka'z chłopakiem-trudna decyzja o aborcji i rozpad związku.To wszystko sprawiło.że Paige opuściła dom rodzinny-postanowiła zerwać z dotychczasowym życiem.
Po ucieczce z domu Paige podejmuje prace kelnerki.W barze poznaje Nicholasa-stałego klienta,studenta medycyny.Między ta dwójką rodzi się uczucie.Dzieli ich wszystko-pochodzenie,wykształcenie,zasobność portfela.Mimo różnic zakochują się w sobie i biorą ślub-wbrew woli rodziców Nicholasa. Kilka lat później w domu Prescottów pojawia się dziecko.Paige jest przerażona macierzyństwem,nie wie czy będzie potrafiła pokochać synka,czy da mu wszystko co powinna dać. Nicholas nie pomaga żonie-jest świeżo upieczonym rezydentem i całe dnie spędza w szpitalu.Paige popada w depresje poporodową,nie potrafi spełnić się w roli matki.Nie miała przecież odpowiednich wzorców z dzieciństwa-nikt nie pokazał jej jak trzeba postępować.Smutek i rozczarowanie kumulują się w Paige,aż w końcu pewnego dnia dziewczyna wychodzi z domu i  już nie wraca.Postanawia odnaleźć swoja matkę,dowiedzieć się dlaczego ją zostawiła.Zrozumieć dlaczego ona Paige nie potrafiła być matką dla swojego synka Maxa.Reszte musicie sobie sami doczytać-gorąco polecam!

''Linia życia'' to psychologiczne studium postaci Paige.Autorka rozdział po rozdziale analizuje jej życie,jej uczucia,lęki i  obawy.To jednocześnie opowieść o poszukiwaniu siebie i swojego miejsca w życiu.Opowieść o dojrzewaniu do pewnych ról i decyzji.Picoult przedstawia historię z dwóch punktów widzenia-oczami Paige i oczami  Nicholasa.Dzięki temu możemy poznać stanowisko obu stron-co przyznaje jest bardzo interesujące.
Dodam jeszcze tylko,że prawie przez całą powieść bardzo irytowała mnie postawa Nicholasa.Początkowo wydawał mi się rozpieszczonym synalkiem bogatych rodziców.Później irytował mnie fakt iż zostawił Paige sama z dzieckiem i w niczym jej nie pomagał.No dobra rozumiem,że robił karierę ale to go nie usprawiedliwia.Nie wiem może to jakaś moja solidarność kobieca z Peige miała wpływ na taka ocenę postaci Nicholasa...Przyznaje ,że czuła wręcz satysfakcję gdy Prescott został sam z synem-gdy nie radził sobie z podstawowymi obowiązkami::P

''Linia życia'' to kolejna szokująca i kontrowersyjna powieść Picoult.Autorska po raz kolejny pokazuje nam blaski i cienie ludzkiego życia.Podoba mi się fakt że u Picoult nic nie jet cukierkowo słodkie-mamy też sporą dawkę goryczy i realizmu . Po lekturze powieści zostaje nam wiele pytań bez odpowiedzi.Książka,jak wszystkie autorstwa Picoult,skłania nas do refleksji nad sobą,swoim życiem... Ja ,dzięki niej,spojrzałam z innej perspektywy na swój związek.
Gorąco Wam polecam ta powieść.

Moja ocena -5/5

niedziela, 7 sierpnia 2011

Czy może być jeszcze gorzej?



Zauważyłam ,że ostatnio panuje moda na Jodi Picoult.W moich ulubionych księgarniach-brak książek tej autorki.Sprzedawcy tłumacza się popularnością pisarkii i brakiem towaru w hurtowniach. W bibliotece-jak zwykle długa lista oczekujących.Nie pozostało mi nic innego jak zarezerwować książkę i czekać cierpliwie w kolejce.Oj ciężko się czekało..Zwłaszcza ,że na waszych blogach zatrzęsienie recenzji książek Picoult.:)Jednak opłacało się czekać-w nagrodę dostałam aż dwie książki mojej ulubionej autorki...

Główna bohaterką ''Kruchej jak lód'' jest  Willow  O'Keefe.Dziewczynka cierpi na chorobę o nazwie-osteogenesis imperfecta czyli wrodzona łamliwość kości.Życie dziecka od samego początku jest naznaczone cierpieniem.Już podczas życia płodowego dochodzi u niej do kliku bardzo groźnych złamań.Nie wiadomo czy podczas porodu nie dojdzie do kolejnych-znacznie bardziej niebezpiecznych w skutkach.Willow przychodzi na świat i od tej pory staje się tytułowa kruchą jak lód.Zwykłe kichniecie,zabawa piłką,skakanie,bieganie,taniec-to wszystko może prowadzić do kolejnego złamania a w konsekwencji gipsu,szpitala i długiej rehabilitacji. Willow nie ma normalnego dzieciństwa-nie może się bawić tak jak wszystkie dzieci.Nie może sobie pozwolić na ta beztroskę.

Sean-ojciec Willow pracuje w policji.Matka-Charlotte jest mistrzem cukiernictwa,spodziewa sie drugiego dziecka.Siostra Willow-Amelia jest zwykła nastolatką.Rodzina O'Keefe to z pozoru zwykła ,przeciętna amerykańska rodzina.Wszystko wali się w gruzach w momencie wykrycia wad rozwojowych płodu podczas badania USG.27 tydzień ciąży-za późno na aborcję.Willow przychodzi na świat a jej rodzice z każdym dniem zmagają się ze swoim prywatnym dramatem.Patrzą na cierpienie córki i w żaden sposób nie mogą jej pomóc.Jedyne co mogą zrobić to starać się o jak najbardziej komfortowe życie dla Willow.Niestety wszystkie  niezbędne udogodnienia kosztują.Dlatego Charlotte postanawia pozwać swojego lekarza położnika(i nawiasem mówiąc przyjaciółkę)z tytułu 'niedobrego urodzenia'.Jej zdaniem za późno się dowiedziała o wadach w rozwojowych płodu.Za późno aby dokonać aborcji.A to wszystko przez bląd w sztuce lekarskiej-za co należy się dość duże odszkodowanie.

Głównym tematem książki jest aborcja.Czy gdyby Charlotte wiedziała wcześniej zdecydowałaby sie na ten krok?Czy teraz gdy Willow ma już siedem lat-żałuje ,że nie miała tego wyboru?I wreszcie jak można powiedzieć dziecku,że się go nie chciało?Czy to wszystko nie pozostawi śladu na rodzinie O'Keefe??

Jodi Picoult zadaje wiele trudnych pytań w swoich książkach.''Krucha jak lód'' należy do tych powieści obok ,których nie można przejść obojętnie.Aborcja-bardzo trudny temat.Z pewnością
każdy z nas ma swoje zdanie na ten temat.Ja jestem zdecydowanie przeciw.Rozumiem,że kobieta ma prawo decydować o swoim ciele(jak to twierdza feministki).Nie potrafię jednak zrozumieć jak można odebrać życie takiej małej istotce?Nawet jeśli po urodzeniu będzie poważnie chora-uważam ,że zasługuje na to aby zobaczyć ten piękny świat.A Wy co sądzicie na ten temat?

"Krucha jak lód'' to książka pełna emocji-od samego początku do końca.Smutek.łzy,wzruszenie,zachwyt małą Willow,złóść na postawę głównych bohaterów.Nie da się jej opisać słowami.To trzeba przeczytać aby zrozumieć.Autorka zmusza nas do odpowiedzi na wiele pytań.Na najważniejsze-czy na miejscu matki Willow zachowalibyśmy się tak samo?Każda decyzja jaka podejmujemy w życiu ma swoje konsekwencje.Rodzina Charlotte się rozpada.Mąż od niej odchodzi,Amelia popada w bunt,gubi sama siebie.Rodzi się pytanie czy może być jeszcze gorzej? Zaskakujące zakończenie książki uświadamia nam jak nieprzewidywalne są losy ludzkie.A szczęście to ulotna bańka mydlana .która w kazdej chwili może prysnąć...

Polecam.

Moja Ocena 5/5

KRUCHA JAK LÓD

Autor: Jodi Picoult 
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
data wydania: maj 2010
liczba stron: 616

niedziela, 24 lipca 2011

One Lovely Blog Award

Dziękuje za nominacje- miqaisonfire ,niedopisanie ,sardegna ,Aneta,Bujaczek,Nina,dagusia1149 .


Przykro mi ale nie dołączę do zabawy. Ciężko byłby wymienić 16 ulubionych blogów które nominuję.Pomijając oczywiście te osoby ,które wysłały mi zaproszenie do zabawy.I te ,które już biorą w niej udział. Chyba nie dam rady tego ogarnąć:P Cierpie na brak wolnego czasu.Dlatego każdą wolną chwile wolę poświęcić na czytanie książek i pisanie zaległych recenzji.Nazbierało sie ich sporo ,wiec spodziewajcie się wysypu recenzji na moim blogu:)]]


Dziękuje za nominacje- czuję się doceniona:)

czwartek, 14 lipca 2011

Kochaj i tańcz.20 lat wcześniej.

Dzisiaj będzie słów kilka o tej książce.Długo się zastanawiałam czy napisać ta recenzje.Dlaczego? Bo nie jest to powieść najwyższych lotów i zapewne dla większości z Was nie ma zbyt dużej wartości.Dla mnie była ona cennym uzupełnieniem filmu. W zasadzie nie planowałam ,że ja kiedyś przeczytam.Pewnego dnia wpadła mi w łapki podczas przechadzki po Matrasie.... a że miała śmiesznie niską cenę....Wiecie ja to jednak jestem uzależniona od kupna nowych książek.:)


Akcja książki toczy się w dwóch perspektywach czasu.


W roku 2008.
Tą historie znamy z filmu.Główna bohaterka jest Hania.Młoda,posiadająca wymarzoną prace i niemal bajkowe życie.Dziewczyna ma narzeczonego Sławka z którym niedługo ma stanąć przed ołtarzem. Cały jej uporządkowany świat przewraca się do góry nogami,w momencie gdy dowiaduje się prawdy o swoim ojcu.Ojciec Hani żyje i na dodatek jest słynnym choreografem-Janem Kettlerem.Dziewczyna ma szanse go poznać,zbliżyć się do niego.Pod pretekstem napisania o nim wywiadu zaczyna przebywać w jego otoczeniu.Patrzy jak ojciec szkoli tancerzy do konkursu i odkrywa w sobie miłość do tańca.Odkrywa w sobie również miłość do Wojtka-jednego z uczestników konkursu...Hania będzie musiała podjąć ważne życiowe decyzje...


Rok 1983.
Poznajemy historie miłości Barbary i Jana.Widzimy jak między tą dwójka rodzi się uczucie. Jan młody i utalentowany tancerz mógłby zdobyć każdą kobietę.Wybiera Basie-naiwna studentkę,troszkę szara myszkę.Uczcie tej dwójki od samego początku było skazane na porażkę.Dlaczego?Dla Jana najważniejsza była kariera-ciągłe treningi i wyjazdy.Dostał od losu ogromną szanse-wyjazd do USA aby szkolić się pod okiem najlepszych.Okazuje się ,że Basia jest w ciąży.Jan ,mimo to nie rezygnuje z wyjazdu.Chce żeby Basia dokonała aborcji...  Dziewczyna postanawia za wszelka cenę urodzić dziecko.Zaczyna nowe życie. Z całych sił walczy o siebie i Hanie,o przetrwanie.
Jednak los płata im kolejnego figla. Po 25 latach rozłąki,drogi Jana i Barbary ponownie się krzyżują...


Po książce nie spodziewałam się zbyt wiele.Potraktowałam ja jako czytadło pozwalające oderwać się od codzienności.Muszę przyznać ,że się nie zawiodłam. Książka jest napisana lekkim językiem-dzięki temu czyta się ją bardzo szybko.Muszę jednak przyznać ,że troszkę się nudziłam podczas rozdziałów z roku 2008.Znałam tą historie już z filmu.Z niecierpliwością czekałam na rozdziały z roku1983.Brakowało mi w filmie  zarysu historii miłości Jana i Barbary.Taki brakujący element układanki,pozwalający poznać uczucia głównych bohaterów.Pokazujący dlaczego i w jaki sposób znaleźli się w obecnej sytuacji. Widzimy uczucia jakie nimi targały,błędy z przeszłości,nieprzemyślane i zbyt pochopne decyzje... Dzięki temu historia przedstawiona w filmie staje się pełniejsza.


Polecam Wam ta powieść-jest idealna na długie i ciepłe letnie wieczory.:)


Moja ocena 4/5


Kochaj i tańcz.20 lat wcześniej 

wydawnictwo: W.A.B.
data wydania: 2009 
ISBN: 9788374146227
liczba stron: 376




środa, 6 lipca 2011

Przepraszam.

Przepraszam za cisze na blogu. Ostatnio nie mam na nic czasu. Brutalnie dopadło mnie życie. Wyciska mnie jak cytryne-nie pozostawiając ani okruszynki sił. Czytam co u Was ale nie brakuje mi czasu i sił na pisanie.
Co prawda książki czytam- ale nie tyle ile bym chciała.Stos się nie zmniejsza,nowe pozycje ciągle przybywają a ja jestem do tyłu z recenzjami.

To nie jest najlepszy okres w moim życiu.Mam nadzieje,że w ciągu tygodnia -góra dwóch wszystko się unormuje.Zbyt wiele spraw i problemów się na mnie ostatnio zwaliło.Ale jest szansa na poprawę:)

W weekend postaram się skrobnąć kilka zaległych recenzji.A potem będzie wszystko już na bieżąco.

Dobra dość smęcenia.I tak pewnie nikt tego nie przeczyta:P


wtorek, 28 czerwca 2011

Mam i ja :)

Dzisiaj dotarła do mnie paczuszka z wymianki zorganizowanej przez Sabinke.
Paczka zawitała do mnie z Lublina- jednego z moich ulubionych miast:) Dziękuje Ci Anetko - bardzo ta paczuszka poprawiła mi humor.:)
Co prawda ''Jestem nudziarą'' już kiedyś czytałam-ale było to bardzo dawno.Natomiast z książka Olgi Tokarczuk-trafiłaś w 100 % w mój gust:) Do tego świetne umilacze-herbatka jest pyszna!!:)
A tutaj zakładka z bliska. Od dzisiaj już mi towarzyszy.

Dziękuje Sabinko za zorganizowanie zabawy. Pisze się już na następną:)

piątek, 17 czerwca 2011

'Przedśmiertny neuroleptyk' i konkurs

'Przedśmiertny neuroleptyk' to debiut literacki Kamila Czepiela. Niewielka książeczka,około 60 stron objętości,ale jakże mocna w swoim przekazie.Dziesięć opowiadań,odmiennych w formie i stylu ,ale posiadających wspólny mianownik.Łączy je temat śmierci i wszystko co się z tym tematem wiąże.
Przyznam ,że nie przepadam za opowiadaniami.Zdecydowanie bardziej wolę dłuższe formy literackie.Opowiadania zostawiają zbyt wiele niedopowiedzeń.Jednak ,w tym przypadku,ta forma literacka się sprawdziła.Proponowane przez Kamila Czepiela opowiadania pozostawiają bardzo dużo miejsca na przemyślenia.Na to ,żeby każdy z nas,mógł postawić przysłowiową kropkę nad i.Wzbudzają wiele silnych emocji. Niby mała książeczka , pod względem objętości,a jakże obszerna emocjonalnie. Mogę śmiało stwierdzić-jest to książka wobec której nie można przejść obojętnie.Zapewniam was ,że jeszcze na długo po jej przeczytaniu , kwestie w niej poruszone nie będą dawały wam spokoju.Będziecie o niej myśleli każdego dnia, codziennie odkrywając ją na nowo...
     O każdym opowiadaniu można powiedzieć ,że jest wyjątkowe.,,Spiritus insciens '' jest moim zdaniem najlepsze.Narrator jest jednocześnie obserwatorem otaczającego go świata.a pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać ,że jest rzetelny w tym co robi.Dostrzega różne niuanse,ale to co najważniejsze umyka jego oczom... Opowiadanie najbardziej realne.Sceny w nim przedstawione są bardzo plastyczne-miałam wrażenie jakbym brała czynny udział w wydarzeniach.Jakbym stała obok głównego bohatera i widziała wszystko to co on.
''Tak źycie to dziwka.Daje chwilowe przyjemności a później każe sobie za nie płacić.'' 
Początkowo cytat ten wywołał uśmiech na mojej twarzy. Po chwili refleksji stwierdziłam ,że idealnie oddaje specyfikę życia w dzisiejszych czasach.
     Uważam ,że jest to bardzo udany debiut.Zachęcam do zapoznania się z pozycja-na pewno zrobi na was duże wrażenie. Ja czekam na kolejną książkę autorstwa Kamila Czepiela. Może w dłuższej formie literackiej?
Zbiór opowiadań przeczytałam dwa razy,ale jestem pewna ,że jeszcze do niego powrócę. Bardzo dziękuje autorowi za możliwość zapoznania się z jego dziełem. Jednocześnie chce przeprosić za zwlekanie z recenzją- po prostu musiałam uporządkować myśli.


       Moja ocena- 4,5/ 5 
Dlaczego? Pozostał lekki niedosyt :)
Bardzo dziękuje za dedykację. Z pewnością książka pozwoliła mi dostrzec nieznane lub niedostrzegane aspekty naszego świata.
**************
Chcecie przeczytać ''Przedśmiertnego neuroleptyka''??? Jeśli tak to zachęcam do udziału w konkursie organizowanym przez autora. Można wygrać egzemplarz książki z autografem. I inne ciekawe nagrody.
Po więcej informacji zapraszam pod ten link-                                         Konkurs CZTERY WYMIARY 

wtorek, 14 czerwca 2011

Zabiegana...Informacja.

Ostatnio moje życie kręci się wokół nauki.Wiadomo sesja ...  Jeszcze tylko dwa tygodnie.
Nazbierało mi się troszkę zaległych recenzji-dlatego postaram się tutaj częściej zaglądać.

A i muszę przyznać ,że jestem zdziwiona popularnością mojego blogu. Myślałam,że nie przekroczy 1000 odwiedzin he he  Dlatego z tej okazji planuje konkurs.A co!! Każdy robi to ja też.O tym więcej już niedługo.

*********
W dzisiejszej poczcie znalazłam ciekawe zaproszenie od Pani Kamili z wydawnictwa Novae Res.

A tutaj macie informacje o konkursie organizowanym pod patronatem Wydawnictwa Novae Res
Zachęcam do zapoznania sie z zasadami.

piątek, 10 czerwca 2011

Mandarynkowe sekrety..

Zostałam wywołana przez Anetkę do wzięcia udziału w zabawie.Dlatego ujawnię wam kilka mandarynkowych tajemnic..
  • Bardzo nie lubię pisać,mówić o sobie....Ale jak mus to mus:P
  • Moja największa dotychczasowa tajemnica...Postanowiłam się ujawnić.To ja-brzydal:P 

  • Uwielbiam czytać książki.Bez nich moje życie byłoby na pewno smutniejsze i szarobure.Uwielbiam je kupować-cudowny jest moment gdy wracam do domu z nowym nabytkiem.Parze herbatę i delektuje się nową lekturą...Ach..-rozmarzyłam się. Jednak gdy stan finansów nie pozwala mi na zakupy wtedy książki wypożyczam.Choć muszę przyznać ,że zdecydowanie bardziej wolę być ich pierwszą  czytelniczka.:)
  • Nie pożyczam swoich książek.Mam niemiłe doświadczenia-albo wracały do mnie w kiepski stanie.Albo w 'magiczny' sposób znikały- osoba ,która je miała twierdziła ,że na pewno komuś innemu je pożyczyłam,że się pomyliłam:( Przykre. No i rzadko biorę udział w wymiankach książkowych-nie lubię się rozstawać ze swoimi książkami.Za bardzo się do nich przywiązuje:P
  • Od małego boje się robaków i owadów.Ogólnie wszystkich.A już najbardziej pająków.Moi znajomi wiedzą ,że absolutnie nie można mi powiedzieć ,że jakiś robal  po mnie chodzi...Najlepiej podejść i po cichu go zdjąć.No chyba ,że się ma ochotę zobaczyć dziki taniec paniki w moim wykonaniu...
  • W październiku skończę 24 lata. Od 3 lat jestem mężatką.Dzieci nie posiadam .

  • Jestem posiadaczką owczarka niemieckiego.Ares ma 2 miesiące i jest strasznym rozrabiaką.(zdjęcie we wpisie poniżej). Dodatkowo mam w domu dwa szczury-Koksik i Ginger...


  • Jestem choleryczką... Miewam gwałtowne napady złości-ach te małżeńskie kłótnie..:P Jak to mówi moja mama-mam 'niewyparzona gębę'. 
  • Nie lubię być zmuszana do zrobienie czegoś.
  • Jestem straszna bałaganiarą-tylko w książkach mam porządek.
  • Lubię gotować ale nienawidzę piec ciast.
  • Studiuję zdrowie publiczne.W przyszłości chciałabym pracować w Sanepidzie albo jako dietetyk.
  • Jestem wiecznie na diecie.Zakompleksiona ze mnie osóbka.Ale niestety leń ze mnie straszny-nie ćwiczę tyle ile powinnam i kilogramy nie spadają.A ,że kocham jeść-zwłaszcza słodycze...Efekt jest jaki jest.
  • Uwielbiam polskie góry,piesze wędrówki,wiatr we włosach...
  • Ciągle odkładam wszystko na ostatnia chwilę.Brak mi systematyczności w nauce,zorganizowania. Chciałabym to zmienić-a nie tylko ciągle jęczeć gdy terminy mnie gonią...Pracuje nad tym.


To by było na tyle.Może następnym razem napisze coś więcej o sobie.
Do zabawy wywołuję- bluedress

środa, 8 czerwca 2011

Ulotne chwile dnia dzisiejszego # 2

Ulotne chwile z dnia dzisiejszego...

Obecnie całkowicie pochłania mnie nauka-

W wolnych chwilach kończę czytać-
Owieczka Dolly czyta razem ze mną:P I tak samo,jak ja, jest pod wrażeniem..

Dla fanów Aresa-

 W wazonie stoją i pachną piwonie..
W głośnikach-
A ja wracam do nauki. Mimo,że w tak piękny upalny dzień miałabym ochotę raczej na czytanie książki na tarasie...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...